![]() |
W kasie brakuje wciąż ponad 20 tys. zł od posiadaczy psów w gminie za rok 2013 |
Do naszej redakcji zgłosił
się mieszkaniec Krotoszyna, który ma pytania w sprawie lokalnej opłaty za
swojego psa. – Rok temu zapłaciłem przelewem 42 zł. Nie wiedziałem, że opłata
wzrosła. Po roku otrzymałem aż trzy pisma o zapłacie. Czy gmina dopiero teraz
przyjęła moją wpłatę? – pyta.
Od 1 stycznia 2008
roku w Polsce do opłat podatkowych wprowadzono przepis, że obowiązkowo należy
uiszczać opłatę za psa. Decyzja kto ma płacić owy podatek i ile wynosi decyduje
rada gminy. W Krotoszynie aktualnie obowiązuje opłata w wysokości 48 zł za
jednego psa. – Nie wiedziałem o tym, że opłata wzrosła. Nie muszę przecież
śledzić stron gminy. Powinni raczej mnie na piśmie o tym poinformować –
zaczyna nasz rozmówca. – Oczywiście zapłaciłem podatek, bo podatki trzeba
płacić. Czemu jednak dopiero rok po wpłacie dostałem monit o zaległości.
Przecież mogli już w marcu mnie o tym poinformować – kończy.
W tej sprawie udaliśmy się do krotoszyńskiego magistratu,
aby uzyskać informację, a tym samym odpowiedzieć na zadane przez naszego
czytelnika pytania. Skierowano nas do zastępcy skarbnika, która udzieliła nam
stosownych informacji. - Gmina ma pięć lat na ubieganie się o zwrot za
podatki lokalne. Wszelkie decyzje o odpłatnościach i zmianach w wysokości
samych opłat są ogólnodostępne na stronie internetowej gminy, tablicy
informacyjnej i prasie lokalnej. Nikt nie może mieć pretensji, że tych
informacji nie ma- mówi Wioleta Kaźmierczak. - Dla chcącego nic
trudnego, wystarczy się postarać – dodaje.
Zapytana przez nas, dlaczego mężczyzna otrzymał aż trzy
pisma odpowiada: -
Każde z pism (pismo o wszczęciu postępowania o
zaległej należności, informacja o siedmiodniowym okresie ustosunkowania się do
zapłaty i decyzja o zapłacie – przyp. red.) kosztuje ok. 5,60 zł za
wysłanie. Monit, który stosujemy wysyłając od razu trzy pisma jest o wiele
szybszy i tańszy.
Jak się okazuje, problemem nie jest jednak wysyłanie
samych pism, lecz zadłużenie podatników, które dziś sięga ogółem 1,2 mln zł. –
Są to zaległości tylko i wyłącznie za 2013 rok. Jak widać jest ich sporo. Łatwo
jest mieć pretensje o to, że np. pismo przychodzi po jakimś czasie, ale przy
takiej skali zadłużenia decyzji do wystawienia mamy naprawdę sporo – kończy
zastępca skarbnika.
Suma robi wrażenie. Za 1,2 mln zł można by przecież śmiało
zrobić kawałek, ba nawet całą ulicę w Krotoszynie na jakimś osiedlu lub
niejeden chodnik. Podatnicy zatem, miast krytykować brak inwestycji gminnych,
być może powinni najpierw sami opłacić należne gminie podatki, a wtedy być może
pytania o brak realizacji pewnych przedsięwzięć byłyby uzasadnione.
W 2013 roku gmina wystosowała:
575 decyzji o zaległościach za opłatę od posiadania
psa
1592 decyzje o zaległościach za podatek od
nieruchomości oraz podatki leśny i rolny
Mieszkańcy są dłużni gminie 1 mln 251 tys. 477 zł
PAMIĘTAJ KLIKNĄĆ W REKLAMY NA MOJEJ STRONIE!!!