wtorek, 4 lutego 2014

Zalesie Wielkie - Przede wszystkim chodzi nam o światło

Na tzw. „kanadzie” lampy są pilnie potrzebne
Zalesie Wielkie to dość spora wieś w gminie Kobylin, która jak każda ma swoje potrzeby. Te widzą mieszkańcy, którzy apelują za pośrednictwem naszej gazety o zajęcie się tematem oświetlenia we wsi oraz przyspieszeniem prac związanych z odśnieżaniem ich dróg w sołectwie.

- Mamy XXI wiek, a w naszej wiosce są jeszcze miejsca, gdzie nie ma lamp. Chodzi mi głównie o tzw. „kanadę”. Tam niektórzy mieszkają już 70 lat i lamp do tej pory nie ma. Oprócz tego wato by było zainteresować się odśnieżaniem przez pracowników PZD. Ostatnio byli, ale piaskarka tylko przejechała przez wieś i nawet nie posyopała nam dróg – informuje nas telefonicznie anonimowy mieszkaniec Zalesia Wielkiego.
Udajemy się do wsi. Droga jest przejezdna więc sprawdzamy informacje mieszkańca u źródła. – Mógł być taki moment, że akurat było tam nieprzejezdne. Pracownicy jednak pracowali cały czas, a wiadomo, że mamy kilka gmin do objazdu. Jak Pan widzi teraz problemu nie ma i wszystkie drogi w gminie Kobylin są przejezdne. Pracujemy non stop do późnych godzin wieczornych także prosimy mieszkańców o cierpliwość – mówi dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Krotoszynie Krzysztof Jelinowski.
Sprawa oświetlenia jest już bardziej złożona. Faktycznie droga na tzw. „kanadzie” (domki jednorodzinne wkoło wsi – przyp. red.) tylko do połowy posiada oświetlenie uliczne. Zdaniem sołtysa wsi oświetlenie w tej części sołectwa jest wskazane. – Wnioskowałem o 24 nowe lampy. Według założeń powinny one się pojawić na wspomnianej drodze. Kilka z lamp powinno także pojawić się koło kościoła i przy cmentarzu – mówi sołtys Zenon Miedziński.
Kiedy ruszą prace? – Aktualnie jesteśmy po spotkaniach ze wszystkimi sołtysami i zebraliśmy zapotrzebowanie na punkty oświetleniowe. Teraz wspólnie z burmistrzem będziemy robili jeszcze objazd wszystkich miejscowości i brali pod uwagę zasadność wnioskowanych punktów. Potem przejdziemy do realizacji działań. Nie jestem w stanie teraz powiedzieć czy nastąpi to jeszcze w tym roku czy później. Na pewno jednak będziemy starali się żeby w najbardziej newralgicznych miejscach gminy lampy się pojawiły – spuentował Czesław Piskorek z kobylińskiego magistratu.
 

foto by P.W.PŁÓCIENNICZAK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz